Tarta cytrynowa z bezą

Czwartkowa, niesprzyjająca mi, naukowa aura sprawiła, iż odczułam silną potrzebę zamknięcia się w kuchni. Nie mogłam jednak spełnić tej zachcianki tak od razu, ale zbliżająca się sobota zdawała się być ku temu idealną okazją. A sama wizja od razu wpłynęła na poprawienie nastroju i piątkowy wykład spędziłam rozmyślając o tym, co mogłabym przygotować następnego dnia.
Ostatecznie w kategorii słodkości wygrała tarta, która to gościła na mojej niepisanej liście 'do zrobienia' od momentu, gdy tylko zobaczyłam ją na plakacie filmu 'Tost'. O perfekcyjnym kształcie, z intensywnie żółtą warstwą lekko kwaśnego kremu oraz pokaźną, niewątpliwie przesłodzoną, bezą. Tak przynajmniej ją zapamiętałam i w takiej wersji (no ewentualnie poza przesadnie słodką bezą) chciałam ją odtworzyć, korzystając z przepisu znalezionego na Kwestii Smaku.


I choć gotowy wyrób w mojej wersji miał jedną zasadniczą wadę - krem był zbyt wilgotny, zapewne przez zbyt krótki czas gotowania budyniu lub nieznajomość faktycznej wysokości temperatury ustawianej na obcym piekarniku - to z pozostałych składowych byłam już całkiem zadowolona. Tym bardziej, że kruchy spód i tak zachował swoją formę, stabilizując cały wypiek. A i miękkie, bardziej znaczące warstwy ładnie trzymały swój kształt, nawet po przekrojeniu, mimo że ich struktura była równocześnie bardzo delikatna. Piankowa beza i budyniowy krem charakteryzowały się przy tym oczywiście wyraźnie słodkim smakiem, który to jednak był odpowiednio równoważony przez intensywną kwaskowość cytrusów. No i mimo że moja tarta nie prezentuje się może tak rewelacyjnie jak ta z filmowego kadru, to według mnie i tak wygląda apetycznie, no i przede wszystkim smakuje właśnie tak jak powinna.


Tarta cytrynowa z bezą

/tortownica 24 cm; przepis z Kwestii Smaku/

spód tarty:
180 g mąki pszennej (razowej)
2 łyżki cukru (demerara)
szczypta soli
100 g zimnego masła
1 żółtko
2 łyżki zimnej wody

krem cytrynowy:
125 ml soku z cytryn (z około 2 sztuk)
skórka starta z 2 cytryn
60 ml soku z pomarańczy
125 ml wody
2 łyżki mąki ziemniaczanej
70 g cukru (demerara)
100 g masła
1 jajko
3 żółtka

beza:
4 białka
200 g cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Mąkę, 2 łyżki cukru oraz sól wymieszać w jednej misce. Dodać pozostałe składniki na spód tarty i całość krótko wyrobić, rozcierając ciasto między palcami. Następnie uformować z niego kulę, owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na około 30 minut.
W międzyczasie przygotować formę, smarując jej spód oraz boki tłuszczem i opcjonalnie wykładając dno tortownicy papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto podzielić na kawałki i równomiernie wykleić nim spód oraz boki blaszki. Na koniec ponakłuwać spód widelcem i wstawić tartę do nagrzanego do 190°C piekarnika na około 20 minut, do wyraźnego zarumienienia się wierzchu tarty.
W międzyczasie cytryny wyparzyć, zatrzeć z nich skórkę, a następnie wycisnąć sok. Wycisnąć także sok z pomarańczy i umieścić go w małym garnku wraz ze startą skórką, sokiem z cytryny oraz wodą. Dodać także mąkę ziemniaczaną, cukier oraz pokrojone na kawałki masło. Umieścić naczynie na palniku kuchenki i podgrzewać masę budyniową, intensywnie mieszając ją trzepaczką. Gdy budyń wyraźnie zgęstnieje, zdjąć garnek z palnika. Żółtka oddzielić od białek. Ponownie bardzo energicznie mieszając masę, dodać do niej żółtka oraz jedno całe jajko. Tak przygotowany krem odstawić na bok, przykrywając jego wierzch folią spożywczą.
Białka, pozostałe z wcześniejszych etapów przygotowań, umieścić w jednej misce i zacząć ubijać je mikserem. Gdy piana będzie już wyraźne sztywna, powoli dosypywać niewielkie ilości cukru, cały czas miksując masę. Na koniec dodać także mąkę ziemniaczaną i wmieszać ją w pianę.
Na podpieczony (może być jeszcze ciepły) spód wyłożyć krem cytrynowy i wyrównać jego wierzch szpatułką. Następnie wyłożyć także pianę z białek i przy pomocy rękawa cukierniczego lub zwykłej łyżki, rozłożyć go na całej powierzchni ciasta, formując mały kopiec. Gotową tartę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C z opcją grzania góra-dół i piec tak przez 20 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 100°C, włączyć termoobieg i piec jeszcze 15 minut. Przed rozkrojeniem pozostawić ciasto do całkowitego wystudzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz