Pasztet soczewicowy z żurawiną

Najlepszą rekomendacją tego przepisu jest po prostu tempo jego rozprzestrzeniania. Do mnie dotarł on podczas przerwy w wykładzie ze statystki, jako zaczerpnięty z książki Marty Dymek (z jedną małą zmianą - w kolorze soczewicy), ale z łatwością znalazłam go także na blogu autorki. Sama natomiast miałam okazję przekazać go dalej już co najmniej czterem osobom, choć usłyszało o nim napewno więcej jednostek. Na szczęście przepis jest jednak stosunkowo krótki, nieskomplikowany i łatwy w zapamiętaniu. A także szybki w wykonaniu. Choć trochę czasu zajmuje co prawda gotowanie składowych i pieczenie samego pasztetu, ale zdecydowanie warto odczekać jeszcze chwilę na jego pełne wystudzenie i potem już od razu zjadać kolejne kawałki.


Co również jest procesem dosyć szybkim - dwie porcje przygotowane przeze mnie w tym roku na święta wielkanocne zniknęły bowiem błyskawicznie. I to one stanowiły główny element świątecznego menu i przedmiot pochwał. Których doczekała się też chociażby bezglutenowa babka, jednak to pasztet był dla wszystkich zaskakująco wielkim sukcesem. Co stwierdzili także koledzy z grupy, sięgając po kolejny kawałek wyrobu Kamili, jeszcze przed rozpoczęciem drugiej części zajęć. Jedynym ich zastrzeżeniem był tylko brak mięsa w gotowym wyrobie. Nie jestem jednak pewna, czy gdyby nie mieli świadomości wegańskości tego wyrobu, odważyliby się to mu zarzucić.
W każdym razie, dla mnie akurat dodatek mięsa nie jest wyznacznikiem jakości posiłku czy też produktu. A charakterystyczny dla niego smak umami wyrób ten akurat też zawiera, dzięki dodatkowi sosu sojowego. Jego początkowo, nawet po upieczeniu, dość luźna konsystencja, także zamienia się w zwartą strukturę, charakterystyczną dla tradycyjnego, pieczonego pasztetu. A smak jest na tyle pyszny, że już nie tylko Marta, Kamila, ale także moja mama, no i ja, z wielką chęcią przekazujemy go teraz dalej.


Pasztet soczewicowy z żurawiną

/jedna keksówka niskiego pasztetu/

200 g suchej soczewicy czerwonej
100 g kaszy jaglanej
100 ml + 1,5 łyżki do smażenia oleju roślinnego
2 cebule
4 łyżki suszonej żurawiny
3 łyżki sosu sojowego
2 liście laurowe
2 ziarna ziela angielskiego
2 goździki
¾ łyżeczki majeranku
½ łyżeczki cząbru
¼ łyżeczki lubczyku
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz czarny

Soczewicę oraz kaszę jaglaną ugotować w standardowy sposób, ew. lekko je rozgotowując. Odstawić do lekkiego przestudzenia.
Cebule pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać 1,5 łyżki oleju, a następnie dodać do niego pokrojoną cebulę oraz liść laurowy, ziele angielskie i goździki. Smażyć na małym ogniu do zeszklenia się cebuli. Wyjąć przyprawy i wyrzucić je do kosza.
W jednej misce umieścić ugotowaną kaszę jaglaną oraz soczewicę. Dodać podsmażoną cebulę, pozostałą część oleju, sos sojowy i resztę przypraw. Zmiksować na gładką masę przy pomocy blendera i ewentualnie dodatkowo doprawić. Do gotowej masy dodać żurawinę i wmieszać ją łyżką.
Masę przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki. Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika i piec przez 45-60 minut. Po wyjęciu z piekarnika, przed podaniem, wystudzić w foremce przez co najmniej 8 godzin. Gotowy pasztet przechowywać w chłodnym miejscu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz