Twarogowe placuszki z sosem orzechowym

Jak mogłoby wyglądać moje dzisiejsze śniadanie? Pierwszą myślą był kawałek wysokiego, pięknie wyrośniętego ciasta. Wizja ta jednak szybko zmieniła się w niezliczoną ilość naleśników, ułożonych jeden na drugim, na kształt przekładanego kremem biszkoptu. A jeszcze potem do głowy przyszedł mi pomysł ułożenia takowej wieżyczki ze smażonych serniczków. Czyli twarogowych placuszków, które to do tej pory zamieniały się u mnie zwykle w smażoną pulpę, podawaną z przeróżnymi dodatkami. Tym razem jednak nie mogły się nie udać. Tym bardziej, że sam smak, jak i forma podania, zrekompensować musiała brak fioletowo-białej świeczki, wbitej w ostatnią sztukę, jako że w nowym mieszkaniu zabrakło mi jeszcze zarówno zapałek, jak i zapalniczki, do podpalenia choćby jednego małego knota.


Na szczęście tym razem jednak udało się to bezproblemowo i placuszki pięknie przewracały się (choć z moją pomocą oczywiście; na nienatłuszczanej patelni z powłoką teflonową) na drugą stronę. Poza tym taka niepozorna porcja okazała się być zaskakująco sycąca. Głównie dzięki swojej zwartej strukturze oraz stosunkowo dużej wilgotności masy. Wzbogaconej dodatkowo o wyróżniające się w masie drobinki twarogu. W smaku natomiast, poza tym nabiałowym akcentem, dominujące były jeszcze dwie składowe: bananowa, zapewniająca równocześnie wyraźną słodycz całości potrawy, oraz waniliowa, pochodząca z domowego ekstraktu. Obie doskonale komponujące się także z słodką-słoną polewą orzechową. Co potwierdzą nie tylko zwolennicy tej arachidowej pasty, bo połączenie takie jest już raczej klasyką. A same orzeszki również dodatkowo wzbogacają danie o chrupiące kawałki, ułożone na samym wierzchu mięciutkich, pulchnych placuszków.


Twarogowe placuszki z sosem orzechowym

/1 porcja, 4-5 sztuk/

50 g mąki (żytniej pełnoziarnistej)
125 g twarogu półtłustego
dojrzały banan
łyżeczka ekstraktu waniliowego
½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

sos orzechowy:
czubata łyżeczka masła orzechowego (crunchy)
2 łyżki lekko ciepłej wody

Banana rozgnieść widelcem na stosunkowo gładką pulpę, pozostawiając parę plasterków owoca do dekoracji. Do masy dodać twaróg i także rozdrobnić go widelcem. Następnie dodać jeszcze mąkę, ekstrakt waniliowy, proszek do pieczenia oraz sól. Całość wymieszać dłonią, aż masa będzie zwarta.
Z otrzymanego ciasta formować średniej wielkości kuleczki i kłaść je na rozgrzanej powierzchni patelni, lekko spłaszczając placuszki od góry. Smażyć na średniej mocy palniku. Gdy spód masy wyraźnie się zarumieni, przewrócić je na drugą stronę i przykryć patelnię pokrywką. Po przypieczeniu się i drugiej strony, przełożyć placuszki na talerz.
W międzyczasie masło orzechowe dokładnie rozrobić w wodzie. Na koniec polać sosem gotowe placuszki oraz odłożone wcześniej plasterki banana. Podawać od razu po przygotowaniu.

11 komentarzy:

  1. *.* Jakie piękne cudeńka, i ten sos <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbuję wywnioskować, czy ta świeczka to z okazji urodzin, ale jeśli tak, to wszystkiego, co najlepsze! :*
    Placuszki prezentują się świetnie, dawno nie robiłam żadnych serniczków... Leń ze mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ostatnia -nastka dzisiaj :) Dziękuję więc!

      Usuń
  3. Sos obłędny! Wszystkiego naaaaj! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Spadłaś mi jak z nieba z tymi placuszkami! Dokładnie na coś podobnego mam ostatnio ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że zrobisz i okaże się to rzeczywiście trafionym pomysłem ;)

      Usuń
  5. Ten sos<3 Często stosuję podobny, ale do brokuła i brukselki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosto i pysznie! Czy można chcieć czegoś więcej? :D

    OdpowiedzUsuń