Herbaciany deser jogurtowy z granatem

Podczas konsumpcji tego deseru najpierw zwraca się uwagę na jego kolor - zielone zabarwienie jasnej masy początkowo pozostaje bowiem niemałą zagadką. Wyjątkowo nie pochodzi ona jednak od szpinaku, sałaty czy innych zielonych warzyw, które tak lubię dodawać do słodkich koktajli czy smoothies. Zamiast tego jest tam herbata. Zielona oczywiście. Intensywna w swoim kolorze, sproszkowana herbata matcha doskonale nadaje się bowiem do barwienia wyrobów cukierniczych - nie tylko takich deserów, ale też serników, ciast, babeczek czy innych wypieków.
W tym przypadku, w tej zielonkawej masie pojawiają się ponadto czerwone drobinki. Ziarenka granatu wyraźnie odróżniają się od pozostałej masy i tworzą z nią ciekawe zestawienie kolorystyczne. Równocześnie oczywiście wspaniale komponując się z nią pod względem smakowym.


Pierwsze wrażenie podczas jedzenia deseru dotyczy jednak samej jego bazy - delikatnej pianki. Delikatnej zarówno jeśli chodzi o konsystencję dania, jak i jej smak. Posiada ona bowiem charakterystyczny, lekko kwaśny posmak jogurtu wzbogacony dodatkiem miodu oraz wyraźnym akcentem zielonej herbaty. Dominujący jest oczywiście ten trzeci element, co wyjątkowo przypadnie do gustu miłośnikom tego oto napoju. Szczególnie jeśli piją oni go tylko z niewielką ilością 'dosładzaczy'.
Jak już wspomniałam, delikatność smaku łączy się tu z konsystencją dania - bazę stanowi bowiem piankowa masa o lekkiej strukturze. Przeplatana jednak małymi cząstkami granatu, które to przyjemnie pękają podczas jedzenia. Wraz z rozrywaniem się napiętej otoczki następuje przy okazji uwolnienie smaku tego owocu. Lekko cierpkiego, a jednocześnie wyraziście słodkiego. Stanowiącego więc zatem ewidentny kontrast do pozostałej części deseru. Tak jak i w innych aspektach, i tutaj różnice te jednak doskonale łączą się, tworząc idealne zestawienie.
Delikatność jogurtowej pianki podkreślana jest bowiem przez rozpadające się w ustach ziarenka granatu, które równocześnie zapewniają ciekawe urozmaicenie podczas konsumpcji deseru. Ponadto smaki wzajemnie podkreślają się, zapewniając zupełnie odrębne doznania smakowe, które to jednak zespalając się tworzą bardzo smaczną kompozycję.


Herbaciany deser jogurtowy z granatem

/2-4 porcje/

500 g jogurtu naturalnego
2 płaskie łyżki żelatyny
łyżeczka herbaty matcha w proszku
2 łyżki miodu
½ dużego owocu granatu

Żelatynę zalać 100 ml wrzątku i dokładnie wymieszać, aż do rozpuszczenia się masy. Następnie odstawić ją na bok, do lekkiego przestudzenia.
W międzyczasie wyjąć ziarenka z owocu granatu, pozbawiając je dokładnie białych skórek.
Jogurt utrzeć z miodem oraz herbatą. Po połączeniu się składników dodać żelatynę i energicznie wmieszać ją w masę (najlepiej zrobić to przy pomocy miksera lub ubijaczki), tak by nie pozostały w niej żadne grudki. Na koniec dodać do jogurtu ziarenka granatu i całość już delikatnie wymieszać. Od razu przełożyć masę do mniejszych naczyń i wstawić je do lodówki na co najmniej kilka godzin, do całkowitego stężenia.
Podawać schłodzone, opcjonalnie oprószone dodatkowo kakao lub cukrem pudrem.

4 komentarze:

  1. Herbaty nie lubię, ale ten deser wygląda zniewalająco!

    OdpowiedzUsuń
  2. Deser wygląda zachęcająco. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zieloną herbatę, ale nigdy nie miałam okazji spróbować deseru o takim smaku. Może być ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zieloną herbatę, ale nigdy nie miałam okazji spróbować deseru o takim smaku. Może być ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń