Wieprzowina na ostro z dynią i pieczarkami

Nie jestem pewna, czy opisując swoją ubiegłoroczną, francuską podróż wspomniałam aby na pewno o zakupionych tam przeze mnie ostrych papryczkach. Tutaj za to na pewno można zobaczyć jedno z moich ulubionych stoisk w przydrożnym supermarkecie - wypełniona plastikowymi pojemnikami, kolorowa alejka. Z jednej strony kusząca słodkimi dodatkami, chrupiącymi płatkami oraz czekoladowymi drobinkami, a z drugiej - przyprawami! To tu właśnie natknęłam się na niepozornie wyglądające, małe papryczki. Spodziewałam się oczywiście, że będą one ostre, lecz i to nie powstrzymało mnie przed natychmiastowym spróbowaniem jednej sztuki. Co poskutkowało jednak szybkim przemieszczeniem się do działu z napojami. Na szczęście jednak papryczki już wcześniej zostały spakowane, zważone i włożone do zakupowego koszyka. A następie przyleciały ze mną oczywiście do Polski i trafiły do kuchennej szuflady.


Tam jednak musiały odczekać już dłuższą chwilę zanim w końcu zdecydowałam się ich użyć, w bardziej urozmaiconym za to połączeniu. Na samym początku zdecydowałam się więc dodać czerwone drobinki posiekanej papryczki do kokosowego tłuszczu wraz w kawałkami szałwii. Te natomiast otoczyły następnie paski miękkiej wieprzowiny, nadając jej zdecydowanie ostry smak. Tak przygotowane mięso należało więc podać z bardziej już stonowanymi dodatkami. Przyprawione tą samą mieszanką pieczarki, mimo przesmażenia z pozostałymi na patelni drobinkami papryczki, charakteryzują się więc znacznie mniejszym stopniem pikanterii. Natomiast dyniowe puree, na którym to ułożone są pozostałe składowe dania, wyraźnie wyróżnia się słodkim posmakiem tego pieczonego warzywa. Równocześnie jednak smak ten dobrze komponuje się z pieczarkami, jak i samą wieprzowiną, tworząc jedność kompozycyjną z resztą dania.
Posiłek taki zawiera więc komponenty zdecydowanie ostre, jak i delikatną słodycz, równoważącą pikantność dania. Choć dodatek całej papryczki do posiłku polecam jednak tym, którzy naprawdę lubią kuchnię z wyraźnym dodatkiem pikanterii. Mimo że zapewne znajdą się i tacy, dla których i taka dawka będzie niewystarczająca. W obu przypadkach jednak można zmienić nieco zawartość tego składnika, pozostawiając niezmienną resztę kompozycji - połączenie odpowiednio ostrych paseczków wieprzowiny z lekko miękkimi pieczarkami i słodkim puree z pieczonej dyni.

Wieprzowina na ostro z dynią i pieczarkami

/1 porcja/

100 g schabu wieprzowego
łyżeczka tłuszczu kokosowego
suszona papryczka piri-piri
2 liście świeżej szałwii
100 g małych pieczarek
szklanka puree z pieczonej dyni
¼ łyżeczki sproszkowanej, słodkiej papryki (wędzonej)
sól, pieprz

Pieczarki umyć, osuszyć, po czym ewentualnie obrać, a następnie pokroić je w plastry.
Na patelni rozpuścić tłuszcz kokosowy. Papryczkę piri-piri oraz szałwię posiekać i chwilę podsmażyć. W międzyczasie pokroić wieprzowinę w paski, oprószyć ją pieprzem, a następnie także przełożyć na patelnię. Smażyć na dużym ogniu, aż mięso będzie wyraźnie zarumienione z wierzchu i niesurowe w środku. Gotowe paski wieprzowiny przełożyć na deskę do krojenia.
Na nieoczyszczoną patelnię z przyprawami wyłożyć pieczarki. Podlać je odrobiną wody i smażyć do zmięknięcia, pod koniec doprawiając grzyby solą. W międzyczasie ustawić na drugim palniku mały garnek i podgrzać w nim dyniowe puree z dodatkiem słodkiej, sproszkowanej papryki.
Gdy wszystkie składowe będą już gotowe, przełożyć dyniowe puree na talerz. Na jego wierzchu ułożyć pieczarki, a następnie także mięso. Opcjonalnie ozdobić całe danie dodatkowymi listkami szałwii, po czym od razu podawać.

2 komentarze:

  1. Lubię dania przyrządzone na ostro, Twoje wydaje mi się świetną propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham mięso na ostro, choć nie mogę robić za często, bo w domu nie mam zwolenników tego typu jedzenia ;/

    OdpowiedzUsuń