Czekoladowy pudding z tapioki

Pierwszy raz z tapioką spotkałam się zagranicą, kiedy to jeszcze w Polsce była ona praktycznie niedostępna. Wtedy też jednak nie wiedziałam, czym tak naprawdę są te miękkie kuleczki umieszczone w tzw. 'bubble tea'. I choć sama tego napoju nie piłam, to bardzo spodobał mi się w szczególności właśnie jego wygląd. Nie znając jednak nazwy tego tajemniczego składnika, zupełnie o nim zapomniałam. W międzyczasie jednak ten napój o tajwańskim rodowodzie przywędrował także i do mniejszych miejscowości. A równocześnie z tym, zwiększyła się dostępność tapioki, nawet w mniejszych miejscowościach.
Teraz dodatkowo zjednuje sobie ona kolejnych zwolenników jako źródło węglowodanów wśród osób na diecie bezglutenowej. Tapioka jest bowiem mocno skoncentrowanym źródłem skrobi, o znikomej ilości białka oraz tłuszczu. Doskonale sprawdza się więc nie tylko jako dodatek do kolorowych napoi, ale także jako zagęstnik, do kisieli czy też budyniów oraz puddingów.


Przygotowane z wykorzystaniem tapioki puddingi charakteryzują się oczywiście ciekawą strukturą - zanurzone w gęstej masie kuleczki tworzą razem jedną, spójną całość, z wyróżnionymi w niej jednak poszczególnymi drobinkami. Podczas jedzenia można więc wyczuć w daniu bardzo delikatne, miękkie kuleczki.
Co więcej, deser taki jedzony od razu po przygotowaniu, na ciepło czy też nawet na gorąco, będzie miał nieco lejącą konsystencję. Po paru godzinach spędzonych w lodówce masa stanie się jednak bardziej zwarta i cały deser zagęści się, do stałego właściwie stanu skupienia.
Sam smak puddingu natomiast znacząco uzależniony jest od dodanych do niego kolejnych składowych. Tapioka charakteryzuje się bowiem neutralnym smakiem, który to można dowolnie wzbogacać. W tym przypadku postawiłam więc na proste zestawienie wanilii, kakao oraz syropu klonowego. Osiągając tym samym słodki, intensywnie czekoladowy deser. Idealny zarówno na śniadanie (polecam wtedy dodać do miski także połowę kostki rozkruszonego twarogu), jak i na deser. Na zimno, jak i na ciepło. Zawsze ze sporą dawką czekoladowego smaku oraz wyczuwalnymi podczas jedzenia miękkimi kuleczkami, które to przy okazji pięknie prezentują się w przezroczystym naczyniu.


Czekoladowy pudding z tapioki

/1 porcja/

40 g tapioki
400 ml wody
łyżeczka ekstraktu waniliowego
łyżka kakao naturalnego
2 łyżki syropu klonowego
łyżeczka śmietany

Wodę wlać do garnka z grubym dnem i zagotować. Do wrzącego płynu dodać tapiokę i zmniejszyć moc palnika do minimum. Gotować przez około 20-45 minut (w zależności od wielkości kuleczek), aż wszystkie ziarenka będą przezroczyste. W międzyczasie często mieszać gotującą się tapiokę, aby nie przywarła ona do dna naczynia.
Gdy tapioka będzie już gotowa, dodać do niej ekstrakt waniliowy, kakao rozmieszane w niewielkiej ilości wody oraz syrop klonowy. Całość wymieszać, jeszcze chwilę podgrzać, po czym przełożyć do miseczki. Wtedy też dodać śmietanę i opcjonalnie poleć deser dodatkową ilością syropu. Podawać od razu, na ciepło, lub też po schłodzeniu w lodówce.

4 komentarze:

  1. Mam te ziarenka, ale jakoś zbieram się i zbieram...

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowity deser, nie miałam jeszcze przyjemności obcowania z tapioką, widzę, ze dużo tracę :)

    OdpowiedzUsuń