Karkówka z dodatkiem kokosa oraz szałwii

Doskonale wiem, że (zbyt) rzadko pojawiają się tutaj przepisy na dania obiadowe. Choć nie jest to już co prawda kwestią tego, że, tak jak kiedyś, nie przygotowuję wcale takich potraw. Obecnie bowiem robię to bardzo często, bo i często chociażby sama przygotowuję sobie obiady. Zwykle jednak ograniczam się do standardowych połączeń warzyw z mięsem i przez to też nie widzę w tym nic specjalnego, czym mogłabym chcieć podzielić się na blogu.
Tym razem jednak uważam, że zdecydowanie warto umieścić tutaj ten przepis. Jest to bowiem danie, które odbiega nieco od schematu przyprawienia mięsa solą, pieprzem oraz papryką czy też ziołami prowansalskimi i szybkiego wrzucenia go na patelnię. Nawet mimo tego, że większość z tych dodatków w spisie składników się akurat znajduje.


Poza tym jednak kluczową rolę odgrywa tu obecność mleka kokosowego. Razem ze sporym plastrem soczystej karkówki jest ono bowiem dominującym składnikiem całej potrawy. Zaraz potem należało by wspomnieć także o pomidorach, które zajmują dość sporą część objętościową dania, choć stanowią jednak tylko dodatek do głównego komponentu.
Jak już nadmieniłam, mięso doprawione jest tradycyjnie już solą, pieprzem oraz sproszkowaną papryką, ale i wyraźnie odznaczającymi się kawałkami szałwii. Jej świeże listki, wmieszane w gęstą masę mleczka kokosowego, stanowią zgrane połączenie z tym właśnie składnikiem. Zarówno smakowe, jak i aromatyczne.
Sam proces obróbki sprawia natomiast, iż mięso staje się miękkie oraz delikatne. To wrażenie podkreślone jest dodatkowo poprzez łagodny, lekko słodki, kokosowy smak marynaty. W całości delikatnie tylko podkreślony niewielką składową ostrej papryki. Tak przygotowana 'marynata' odbiega więc od tej standardowej, bazującej na oliwie czy też oleju. Dzięki temu jednak jest równocześnie wyśmienitym sosem, nadającym się idealnie także do podania z warzywami. Proponowany zestaw, z dodatkiem pomidorów w owym sosie, staje się więc dla mnie daniem w pełni kompletnym. I nie potrzeba tu już więcej żadnych dodatków. No ewentualnie jeszcze jeden listek szałwii, dla podkreślenia tej składowej, i przyozdobienia gotowego dania.


Karkówka w mleku kokosowym z szałwią i pomidorami

/1 porcja/

duży plaster (150 g) karkówki
5 łyżek (gęstego) mleka kokosowego
3 średniej wielkości pomidory
5 listków świeżej szałwii
płaska łyżeczka słodkiej papryki
odrobina sproszkowanego chili
sól, pieprz

Liście szałwii posiekać, po czym przełożyć je do małej miski. Dodać oba rodzaje papryki oraz mleko kokosowe i całość wymieszać.
Karkówkę oprószyć solą oraz pieprzem i ponakłuwać widelcem, z obu stron. Następnie posmarować ją dokładnie masą kokosową i przełożyć do płaskiego naczynia. Odstawić do lodówki na co najmniej godzinę.
Po tym czasie patelnię rozgrzać i przełożyć na nią plaser karkówki. Smażyć przez około 10 minut, w trakcie przewracając mięso na drugą stronę. W międzyczasie pomidory pokroić w dużą kostkę. Gdy mięso będzie już usmażone, przełożyć je na talerz. Na tej samej patelni umieścić pomidory oraz ewentualny nadmiar masy kokosowej z pojemnika. Ustawić na palniku o dużej mocy i chwilę podsmażyć. Ciepłe pomidory przełożyć na talerz obok mięsa. Podawać jeszcze ciepłe.

4 komentarze:

  1. Bardzo smacznie przyrządzone mięsko, lubię takie nietypowe połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie dobrałaś smaki, aż ślinka cieknie na taki obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się - zdjęcia robią wrażenie, chciałoby się spróbować. :) Chętnie wykorzystam przepis :)

    OdpowiedzUsuń