Pani Popo

Pani Popo to nic innego jak słodkie bułeczki z intensywnie kokosowym akcentem. Już sama nazwa wskazuje zresztą na taki stan rzecz, gdyż 'pani' to w języku samoańskim bułki, a 'popo' oznacza orzech kokosowy. Sam sposób przygotowania tego wypieku jest oczywiście również zaczerpnięty z tej wyspiarskiej kultury. I choć na pewno różni się ona znacząco od zwyczajów panujących w bliższych mi krajach, to technika wyrobu ciasta drożdżowego opiera się chyba jednak wszędzie na tych samych zasadach. Ciasto bazowe na te bułeczki odmienne jest jednak oczywiście od tego na chociażby tradycyjny drożdżak z kruszonką. Przede wszystkim wyróżnia się ono brakiem dodatku tłuszczu w masie, lub też uwzględnieniem niewielkiej tylko jego ilości. W zamian za to, bezpośrednio przed włożeniem bułeczek do piekarnika, pokrywa się je jednak białą polewą, utworzoną przez połączenie gęstego mleka kokosowego wraz z cukrem.


Podczas pieczenia bułeczki chłoną płyn, nasiąkając tym samym słodyczą oraz intensywnie kokosowym aromatem. W zależności od właściwości przygotowanego ciasta, polewa może zostać wchłonięty w całości lub też tylko częściowo. W tym drugim przypadku, poza puszystym ciastem drożdżowym, bułeczki zawierają w sobie także dodatkową warstwę o nieco odmiennej konsystencji. Wilgotny, lepki spód stanowi wtedy jednak ciekawy kontrast dla pozostałej części wypieku. Jego smak jest naprawdę wyraźnie kokosowy i bardzo słodki. Dzięki temu jednak doskonale kontrastuje z mimo wszystko mniej od niej słodką, i zdecydowanie lżejszą, pozostałą częścią bułeczki. No i tworzy tym samym odmienny od tradycyjnego polskiego pieczywa typ smacznych, słodkich bułeczek, które przypadną do gustu szczególnie miłośnikom kokosowego smaku.

Pani Popo

/9 bułek/

ciasto drożdżowe:
3 szklanki mąki pszennej
16 g świeżych drożdży
1 szklanka mleka
1 łyżka cukru
szczypta soli

polewa kokosowa:
1/2 puszki mleka kokosowego
1/4 szklanki cukru

Mleko krowie podgrzać, tak aby było ciepłe, ale też nie zbyt gorące. Dodać do niego cukier oraz rozkruszone drożdże i całość dokładnie rozmieszać. Na wierzch wysypać łyżkę mąki i odłożyć przykryty ściereczką rozczyn na około 20 minut w ciepłe miejsce.
Gdy drożdże będą już wyraźnie pracować, dodać do nich szczyptę soli oraz 1,5 szklanki mąki i wszystko wstępnie wymieszać. Następnie zacząć wyrabiać ciasto, jednocześnie dodając pozostałą część mąki. Gdy ciasto będzie już gładkie oraz plastyczne, przełożyć je do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 45 minut, do podwojenia objętości.
Po tym czasie uderzyć pięścią w środek ciasta, a następnie krótko je wyrobić i podzielić na 9 części. Z każdej z nich uformować kulę i umieścić je razem w nasmarowanej tłuszczem tortownicy. Tak przygotowane bułki odstawić ponownie w ciepłe miejsce na około 20 minut.
Po upływie tego czasu dodatkowo owinąć zewnętrzną część tortownicy folią aluminiową. Mleko kokosowe wymieszać z cukrem i otrzymaną w ten sposób polewę wyłożyć na bułeczki. Następnie wstawić formę do nagrzanego do 180°C piekarnika z opcją grzania gora-dół. Piec bułeczki przez około 20 minut, tylko do lekkiego zbrązowienia się wierzchu ciasta. Studzić w tortownicy.

10 komentarzy:

  1. Pięknie wyszły. Cieszę się, że przepis się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki ciekawy pomysł. Nigdy wcześniej takich bułeczek nie widziałam. Została może jedna bułeczka dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają cudownie, tak delikatnie. Czasami robię podobne, ale zawsze z jakimiś powidłami w środku bądź owocami na wierzchu. Na ciepło najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kokosowe aromaty? Oj! Ja to chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie się nazywają ;]
    Uwielbiam wszystko co intensywnie smakuje/ pachnie kokosem, więc na pewno by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń