Gryczane ciasteczka z suszoną żurawiną

Nieco ponad rok temu, zaraz po otrzymaniu przeze mnie informacji o przyznanym stypendium, zabrałam się do pieczenia dyniowych bułeczek z suszonymi śliwkami. W tym sezonie jednak dynia (a nawet jej dwie sztuki) została w całości przetworzona na dyniowe puree, które to systematycznie zużywam, dodając je do śniadaniowych kasz czy też zjadając z dodatkiem sproszkowanej, ostrej papryki na kolację. Nie dane mi było także dostać się do kolejnej edycji programu stypendialnego. Równocześnie jednak znalazłam inny powód do świętowania. A mianowicie zdanie egzaminu na prawo jazdy - zarówno teoretycznego, jak i praktycznego - i to za pierwszym podejściem!


Takie zdarzenie nie mogło oczywiście obyć się bez zwieńczenia go jakimś kulinarnym eksperymentem. I mimo że uważam, iż bezglutenowe mąki dostępne w sklepach są zdecydowanie zbyt drogie, to nie przeczę, że ucieszyło mnie, gdy w kuchennej szafce znalazłam jedną torebkę mąki gryczanej. Z tego też powodu bazę przygotowanych właśnie ciastek stanowi rzecz jasna gryka. Poza tym nie obyło się bez dodatku, wręcz nadużywanego przeze mnie w ostatnim czasie, imbiru. Oba te składniki nie wpływają jednak dominująco na smak ciasteczek i pozostają tylko tłem w całości wypieku.
Na pierwszy plan wybija się bowiem suszona żurawina. Zaraz po upieczeniu staje się ona lekko ciągnąca, by zaraz potem nieco stwardnieć, wciąż jednak zachowując przy tym swój charakterystyczny, nadany owocem podczas pieczenia, smak. Częściowo skarmelizowany cukier doskonale dopełnia przy tym całości, wkomponowując się w tylko delikatnie słodką masę ciasteczek. Ta jednak wyraźnie dominuje swoją strukturą. Upieczone ciasteczka wydają się być bowiem kruche, choć nie rozpadają się wcale podczas trzymania w rękach. Po odgryzieniu kawałka, już w ustach, rozdzielają się one jednak na drobne kawałki, tworząc tym samym wrażenie ich sypkości.




Gryczane ciasteczka z suszoną żurawiną

/1 blacha ciastek/

300 g mąki gryczanej
150 g masła
60 g cukru
2 jajka
60 g suszonej żurawiny
płaska łyżeczka sproszkowanego imbiru
duża szczypta soli

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać jajka i całość zmiksować, aż do otrzymania jednolitej masy.
Mąkę połączyć z imbirem oraz solą. Dosypać ją do masy maślano-jajecznej i dokładnie wymieszać wszystkie składniki. Na koniec dodać także żurawinę i wmieszać ją w ciasto.
Z otrzymanej masy uformować wałek (o średnicy zależnej od preferowanej wielkości ciastek), a następnie wstawić go do lodówki na co najmniej godzinę.
Po upływie tego czasu pokroić ciasto na grube plastry i układać je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Blachę włożyć do nagrzanego do 180°C piekarnika z opcją termoobiegu na około 15 minut (w zależności od wielości ciastek), do lekkiego zarumienienia się wierzchu ciasta. Upieczone ciastka studzić na kratce.

4 komentarze:

  1. jakie stypendium?

    OdpowiedzUsuń
  2. zdrowe i do tego pieknie sie prezentuja. pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają trochę jak sucharki :) Ale urocze jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń