Drożdżak z obowiązkową kruszonką

Kto przeczytał poprzedni wpis, ten wie, że pierwszą rzeczą stworzoną przeze mnie przy pomocy nowego robota kuchennego było ciasto drożdżowe. Nie podałam co prawda dokładnie, na co przeznaczony był przygotowany rozczyn, ale pewne było to, iż wypiek musiał się udać. W takich okolicznościach nie mogło być przecież inaczej. Tym bardziej, że ciasto to było robione na specjalne życzenie mamy. Pod pozorem stworzenia czegoś słodkiego dla kolejnej solenizantki - urodzonej piątego października znajomej rodziców. Nie da się jednak ukryć, że jest to równocześnie ten rodzaj wypieku, za którym również i mama wybitnie przepada. Myślę, że spokojnie znalazłby się on na jej liście ulubionych ciast i całkiem możliwe, iż było by to miejsce tuż zaraz za jej ukochanym makowcem.
Okazało się jednak, iż mimo, że mama parę razy piekła już nawet drożdżaka samodzielnie, to wciąż nie posiada sprawdzonego przepisu. Szybko zdecydowałam się więc na zaczerpnięcie porady ze strony Moich Wypieków. Wiedziałam bowiem, że tam na pewno znajdę przepis na tak podstawowe ciasto. I nie myliłam się. Sama autorka napisała zresztą, iż kiedyś polecała robienie tego ciasta z dodatkiem owoców, jednak z biegiem czasu sama stwierdziła, iż taki prosty wypiek smakuje nawet lepiej.


Wtedy też, dzięki pozbawianiu go dodatkowych składników, masa pozostaje w pełni puszysta i pięknie wyrasta. Ponadto ma też lekko słodki, maślany smak, który doskonale współgra z jego delikatną strukturą. Samo ciasto nie może jednak zostać pozbawione dodatku kruszonki. Jest to element wręcz obowiązkowy. I chyba nikogo nie zdziwi, gdy napiszę, że ciężko jest powstrzymać się przed 'podskubaniem' chociaż kawałka tej słodkiej masy z góry wypieku. Wydaje mi się zresztą, że to wcale nie taka rzadka praktyka, szczególnie jeśli chodzi o nieprzypisane jeszcze nikomu kawałki ciasta pozostałe w blaszce. Choć znam też niestety i bardziej rzucające się w oczy metody. Na przykład praktykowane w babcinej spiżarni krojenie ciasta pod kątem, tak iż pierwszy kawałek składa się niemal z samej kruszonki, a ostatni w rzędzie jest jej właściwie całkowicie pozbawiony.
Tą drugą metodę pozostawię jednak dziadkowi, gdyż sama jak już praktykuję tą pierwszą wersję. A znaczną część ciasta i tak oddaję mimo wszystko mamie oraz jej znajomym. Choć sama także zdążyłam oczywiście zjeść kilka kawałków. I nieco ukruszonego ciasta drożdżowego. No i nieco mniej ukruszonej kruszonki. Mimo to jednak ani mama, ani nikt z pozostałych gości, nie skarżył się na żadne braki w tym oto cieście.


Ciasto drożdżowe z kruszonką

/duża blacha ciasta/

składniki na ciasto drożdżowe:
600 g mąki pszennej
25 g świeżych drożdży
70 g cukru
szklanka mleka
100 g masła
2 jajka
½ łyżeczki soli
+ jajko do posmarowania wierzchu ciasta

kruszonka:
10 płaskich łyżek mąki
4 łyżki cukru
opakowanie (8 g) cukru waniliowego
50 g miękkiego masła

Mleko lekko podgrzać, tak aby było ciepłe, ale nie gorące. Dodać do niego cukier oraz drożdże i całość dokładnie rozmieszać. Przykryć otrzymany rozczyn ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 20 minut, aż drożdże zaczną wyraźnie pracować.
W międzyczasie rozpuścić masło.
Następnie wsypać do oddzielnej miski mąkę i po kolei dodawać pozostałe składniki, pozostawiając rozpuszczony tłuszcz na sam koniec. Całość wymieszać i porządnie wyrobić, tak by ciasto było elastyczne i łatwo odchodziło od ręki. Gotową masę umieścić z powrotem w wysypanej mąką misce i przykryć naczynie ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na około 90 minut, do podwojenia objętości.
Po tym czasie blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować tłuszczem i wysypać mąką. Jeszcze raz krótko wyrobić ciasto, po czym rozciągnąć je do wymiarów blachy. Ułożyć masę, przykryć ją ściereczką i ponownie odstawić na około 30-40 minut do napuszenia.
Na krótko przed upływem tego czasu zacząć przygotowywać kruszonkę: mąkę, cukier, cukier waniliowy oraz miękkie masło umieścić w jednej misce. Szybko zagnieść składniki między palcami, do utworzenia się małych grudek ciasta.
Przygotowane ciasto drożdżowe posmarować z wierzchu roztrzepanym jajkiem, a następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika (z opcją termoobiegu) i piec przez około 35 minut.
Po wyjęciu z piekarnika zostawić ciasto w blaszce i kroić dopiero po całkowitym wystudzeniu. Przechowywać szczelnie owinięte w ściereczkę lub worek.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam drożdżowe ciasta. Najlepiej smakują ze szklanką mleka! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Było pyszne, a zazwyczaj nie lubię ciast drożdżowych :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozdrowienia dla twojego dziadka! Ja tam nie bawię się w krojenie ciasta pod kątem, po prostu zżeram kruszonkę i tyle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkole nie zabrałaś Karolinie nawet kruszonki :D

      Usuń