Kasza manna w formie ciasta

Łatwo zauważyć można, że to ciasto jest trochę 'nie w moim stylu'. Brak tu bowiem jakichkolwiek zdrowszych zamienników czy też od początku będących na liście składników o nie dla wszystkich znajomo brzmiących nazwach. Nie ma tu też jednak przy okazji zbyt wiele pracy do wykonania. Ciasto to jest bowiem naprawdę proste w wykonaniu i to w stosunkowo krótkim czasie. Tym bardziej, że nie trzeba go wcale piec, a tylko podwójnie zagotować masę, stawiając garnek na palniku i dorzucając do gorącego mleka kolejne składniki. Ponadto wszystkie te czynności można wykonać nieco wcześniej i spokojnie przechowywać produkt finalny w lodówce przez co najmniej kilka kolejnych dni. Opcja idealna, gdy tylko nadejdzie potrzeba zrobienia większej ilości wypieków na dany termin i najwygodniejszym sposobem będzie rozłożenie ich przygotowania na parę tur.
Tym bardziej, że tak właściwie ciasto to najlepiej smakuje dopiero drugiego dnia - po spędzeniu całej nocy w zimnym otoczeniu. Wtedy też masa z kaszy manny staje się już zupełnie gęsta, a co za tym idzie nie sprawia żadnych kłopotów podczas krojenia na równe kawałki. Ponadto przeplatające ją herbatniki dodatkowo chłoną wilgoć z tej pierwszej warstwy i same stają się wyjątkowo miękkie.



Całość stanowi więc dobrze współgrającą kompozycję o lekkiej strukturze. A dzięki temu też ciasto to nie jest zbyt ciężkie i co dla mnie równie ważne - wcale nie przesłodzone. Mimo to jednak jest w nim wystarczająco dużo cukru, by tworzyć spójny duet z naturalnym kakao, trafiając tym samym w gusta smakowe większości osób. Tak samo zresztą jak i z pierwszą, waniliowo-maślaną warstwą. Wyczuwalny jest tu również przy okazji charakterystyczny smak zagęszczającej masy kaszy manny. Choć osoby, które nie miały wcześniej styczności z tego typu wyrobami, kojarzyły ją także po części z kremem budyniowym i często dopytywały wtedy o szczegóły przepisu.
Tak więc, jako że pytanie to padło co najmniej parę razy podczas mojej małej 'imprezy' urodzinowej, musiałam wręcz umieścić ten przepis na blogu. Tym bardziej, że nawet kolejnego dnia potwierdzałam jeszcze tą deklarację przed przyjaciółką, która to od razu zdecydowała, że już niebawem zrobi taki deser u siebie w domu. Przy okazji myślę też, że to chyba jedna z najlepszych rekomendacji, jaką można byłoby w tym przypadku wystawić. A sam fakt, że część ciasta wróciła z wynajętego lokalu z powrotem do domu, świadczy tylko o tym, że moje zdolności organizacyjne nie są jeszcze na zbyt wysokim poziomie. Choć przewidywania, że to ciasto sprawdzi się w tych okolicznościach doskonale, zarówno pod względem przygotowywań, jak i samej konsumpcji, były już akurat na szczęście trafne.








Ciasto z kaszy manny z herbatnikami

/duża blacha ciasta; źródło: Domowa Cookierenka/

Jasna warstwa ciasta:
1 litr mleka
¾ szklanki cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
1½ szklanki kaszy manny
1 kostka masła

Ciemna warstwa:
1 litr mleka
¾ szklanki cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
1½ szklanki kaszy manny
1 kostka masła
3 czubate łyżki gorzkiego kakao

Pozostałe składniki:
3 duże paczki (ok. 700 g) herbatników
tabliczka czekolady (mlecznej lub gorzkiej) + odrobina mleka

Dno blachy wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie rozłożyć na nim herbatniki.
Najpierw przygotować jasną warstwę ciasta: mleko przelać do garnka z grubym dnem i ustawić na palniku o w miarę dużej, lecz nie największej, mocy. Gdy zacznie się gotować, dodać masło, cukier oraz cukier wanilinowy. Po rozpuszczeniu się składników, stopniowo wsypywać do garnka kaszę manną, cały czas energicznie mieszając i w razie potrzeby zmniejszając nieco moc grzewczą palnika, tak aby zapobiec tworzeniu się grudek. Gdy masa zacznie wyraźnie gęstnieć, przełożyć ją na wyłożoną herbatnikami blachę i równomiernie rozprowadzić po całej powierzchni.
Następnie wyłożyć na wierzch kolejną warstwę herbatników i lekko docisnąć je do masy.
Przygotowania ciemnej warstwy zacząć od odlania pół szklanki mleka. Dodać do niego kakao i dokładnie rozmieszać. Pozostałe mleko zagotować w garnku z grubym dnem. Gdy ciecz będzie wystarczająco gorąca, dolać do niej kakao. Następnie dodawać także pozostałe składniki, postępując według instrukcji do przygotowywaniu jasnej warstwy ciasta.
Po wyłożeniu drugiej części masy na blachę i przykryciu jej ostatnią już warstwą ciastek, odstawić ciasto do przestudzania.
Przed całkowitym wystudzeniem można jeszcze ozdobić ciasto polewą: czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w mikrofali lub też kąpieli wodnej, dodając pod koniec odrobinę mleka, tak by osiągnąć lekko płynną konsystencję. Gotową polewę rozprowadzić równomiernie na powierzchni herbatników, a następnie ponownie odłożyć ciasto do studzenia.
Wystudzone zupełnie ciasto włożyć do lodówki na co najmniej 12 godzin, po czym pokroić na kawałki.
Przechowywać w lodówce.

3 komentarze:

  1. Kaszę mannę kocham więc takie ciasto jest idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam kiedyś podobne ciasto i było ekstra! Twoje nie mogło być gorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Kinga za przepis. Uwielbiam to ciasto - jest lekkie i smaczne :) Polecam

    OdpowiedzUsuń