Pieczarkowo-szpinakowe pierogi z piekarnika

Danie to powstało pod wpływem mojego zainteresowania pracą w gastronomii. W czasie jego tworzenia oferta pierogarni była bowiem już wstępnie zaakceptowana, a same pierogi miały nawet okazję konkurować w kuchni z serwowanymi w tym lokalu piecuchami. Jak dla mnie oczywiście wygrały te domowe, przy czym nie twierdzę jednak, że dla każdego okażą się one najlepszym wyborem. Zwolennicy nieco zdrowszej żywności niemal na pewno wybrali by jednak mój wyrób i ja zresztą preferuję właśnie taką wersję.
Tym bardziej, że mam tu dodatkowy argument, jako że zrobiłam je samodzielnie. Choć nie w samotności, bo towarzyszyła mi w tym Karolina, która to właśnie podsunęła mi w ogóle taki pomysł. Stwierdziła bowiem, że podczas jej ponad 24-godzinnego pobytu w moim domu koniecznie musimy zrobić jakąś odmianę tego dania. Nie mogło to być jednak tradycyjne ciasto pierogowe nadziane mięsem mielonym czy też farszem ruskim. Z podanych przeze mnie trzech propozycji najbardziej spodobała się jej więc ta z pieczonymi w piekarniku pierożkami o nadzieniu pieczarkowo-szpinakowym.
Nie od razu, aczkolwiek już dość wcześnie rano, zabrałyśmy się za wyrabianie kruchego ciasta. I tak jak tutaj bazowałam jeszcze na jakimś przepisie, tak farsz miał być całkowitą improwizacją. Jak się okazało, składniki na ciasto jednak również musiały zostać w pewien sposób zmodyfikowane i w ostateczności całość stała się autorskim przepisem, spisanym na różowej karteczce w formie kolejnych składników.



Wśród tych, poza składowymi na zewnętrzną warstwę ciasta oraz wspomnianymi już pieczarkami czy szpinakiem, znalazły się także słona feta oraz niemała ilość czosnku. Ten drugi nie był jednak specjalnie wyczuwalny w całym daniu, przy czym smak farszu został zdecydowanie zdominowany przez grzybową nutę. Ta natomiast dobrze komponowała się z dodatkiem szpinaku i sera feta.
Całe nadzienie za to w sam raz wpasowywało się we wnętrze kruchej masy. I choć z upływem czasu chrupiąca warstwa zewnętrzna stawała się coraz bardziej miękka, pierożki te smakowały równie dobrze nawet na trzeci dzień po przygotowaniu. I bardzo dobrze sprawdziły się jako przekąska w pracy oraz w szkole. Przede wszystkim były też jednak niewątpliwie dobrym pomysłem na sycący obiad, a nawet kolację.
Widać więc, że pierogi te są bardzo uniwersalne i mimo, że z podanych w przepisie proporcji wychodzi ich naprawdę sporo, nie jest to zbyt duże obciążenie dla domowników. Jedzone przeze mnie trzeciego dnia sztuki były bowiem ostatnimi, które udało mi się schować z zamysłem zabrania ich ze sobą na zajęcia w formie drugiego śniadania. Wiedziałam bowiem, że zjedzenie takiego domowego pieroga z pieczarkowym farszem będzie znacznie ciekawsze od kolejnej, nawet tej niby niecodziennej, kanapki. I nie muszę już chyba pisać, że miałam rację.



Pieczone pierogi z farszem pieczarkowo-szpinakowym

/25-30 średniej wielkości sztuk/

składniki na ciasto:
400 g mąki pszennej tortowej
280 g mąki pszennej pełnoziarnistej
⅔ szklanki oleju rzepakowego4 jajka
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
duża szczypta przyprawy curry
woda (do uzyskania odpowiedniej konsystencji)

farsz pieczarkowo-szpinakowy:
500 g pieczarek
5 ząbków czosnku
2 łyżki oleju rzepakowego
250 g świeżego szpinaku w liściach
200 g sera feta
sól, pieprz
½ łyżeczki gałki muszkatołowej
łyżeczka ostrej papryki
łyżeczka sproszkowanego czosnku

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w jednej misce. Wyrobić z nich spójne ciasto, dodając w międzyczasie odpowiednią ilość wody. Gotową masę uformować w kulę, owinąć folią aluminiową i wstawić do lodówki na około pół godziny.
W międzyczasie przygotować farsz. Pieczarki obrać i pokroić w średniej grubości plastry. Obrać także ząbki czosnku i drobno je posiekać. Rozgrzać patelnię z olejem, a następnie wrzucić na nią posiekany czosnek. Po chwili dodać także pieczarki i wtedy też przykryć patelnię pokrywką.
Szpinak wyłożyć na durszlak lub sitko i dokładnie opłukać pod bieżącą wodą, tak aby pozbyć się z niego wszystkich ziarenek piasku. Lekko odsączone liście przełożyć na patelnię z pieczarkami. Ponownie przykryć patelnię i dusić składniki, od czasu do czasu mieszając, aż wyraźnie zmiękną.
Wtedy też dodać przyprawy i pokroić fetę w nieregularną kostkę. Przed dodaniem sera na patelnię należy jednak odlać z niej nadmiar płynu, poprzez pochylenie niemal całkowicie przykrytej patelni nad zlewem (część płynu można zostawić jako sos do polania pierogów po przyrządzeniu). Po pozbyciu się zbędnej cieczy, dodać kawałki fety do farszu i całość dokładnie wymieszać. Pozostawić na palniku jeszcze przez chwilę, po czym odłożyć patelnię na bok.
Schłodzone ciasto na pierogi wyjąć z lodówki na stolnicę. Odrywając po kawałku ciasta, rozwałkowywać je na w miarę cienkie placki i wycinać z nich koła wielkości obręczy małej miski. Mniej-więcej na środku każdego z nich umieszczać po 1-2 łyżki farszu, po czym zginać koła w połowie, przykrywając nadzienie jedną z warstw ciasta i zlepiając ją ze spodnią częścią.
Tak przygotowane pierogi układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, w małych odstępach. Wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika z opcją termoobiegu. Piec przez około 25 minut, aż pierogi się zarumienią i nieco stwardnieją.
Podawać na ciepło, z ewentualnym dodatkiem ulubionego sosu (np. czosnkowego). Następnie można przechowywać je w szczelnie zamkniętym woreczku i serwować w temperaturze pokojowej lub po uprzednim odgrzaniu.

7 komentarzy:

  1. wygląda super i na pewno tak też smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Były przepyszne - polecam Karolina :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że ich nadzienie bardzo mnie zainteresowało! ;) Na pewno wybrałabym takie w pierogarni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię dodatek grzybów do pierogów :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog :) przepis kradnę i na pewno go wykorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pieczarki ,szpinak ,pierogi ,drożdże ..... moje ulubione! :)

    OdpowiedzUsuń