Pszenno-żytnie pieczywo o zapachu cynamonu

Co Kinga robi, gdy uda jej się wcześniej zwolnić z zajęć? Piecze bułeczki! Choć może nie do końca 'uda jej się zwolnić', bo tak naprawdę wiadomość ta przyszła do mnie odgórnie całkowicie niespodziewanie. Gdy tylko rano dotarłam do szkoły, szybko spojrzałam na tablicę zwolnień i już chciałam iść na lekcję, ale... szybko wykalkulowałam, że sumarycznie z wszystkich 9 godzin lekcyjnych w dzisiejszym dniu, odbędą się tylko 3(!). Co prawda, aby iść na jedną z nich i tak musiałam spędzić w szkole znacznie więcej czasu, ale do domu wróciłam mimo wszystko szybciej. A dzięki temu właśnie mogłam wyjąć z czeluści lodówki zapomniany od dłuższego już czasu zapas drożdży i upiec sobie porcję pieczywa na jutrzejsze drugie śniadanie.


Zgodnie z zamierzeniem od razu dodałam do masy cynamonu, co w efekcie finalnym znacząco przełożyło się na jej brązowy kolor. Poza tym ciemniejsza barwa spowodowana jest także dodatkiem żytniej mąki. Nie wpływa ona jednak na zmniejszenie pulchności pieczywa, gdyż bułeczki i tak nie miały żadnych problemów z wyrastaniem i także po upieczeniu były puszyste. Ponadto można w nich wyczuć charakterystyczny maślany posmak oraz drożdżową domieszkę. Będą idealne jedzone zarówno na słodko, gdzie można postarać się wydobyć z nich nieco bardziej ich cynamonowy posmak, jak i w wytrawnych zestawach kanapkowych, np. wraz z szynką oraz pomidorem. W każdym z tym przypadków będzie można jednak cieszyć się ich miękkim wnętrzem, a także rozchodzącym się wokoło zapachem cynamonu. Według mojej mamy wyglądają ponadto jak małe chlebki. I chyba rzeczywiście nie mogę się z nią tutaj nie zgodzić.

Pszenno-żytnie bułeczki z cynamonem

/ 8 niedużych sztuk /

300 g mąki pszennej (typ 500)
200 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
250 ml mleka
25 g świeżych drożdży
1 czubata łyżka cukru
75 g masła
2 łyżki cynamonu
½ łyżeczki soli

Mleko umieścić w małym garnku i ustawić na palniku o średniej mocy. Podgrzewać do momentu zagotowania się płynu, po czym od razu zestawić z płyty i odstawić na bok do przestudzenia.
W międzyczasie oba rodzaje mąki przesiać do dużej miski. Dodać sól oraz cynamon i dokładnie wymieszać.
Masło rozpuścić i pozostawić do ostudzenia.
Gdy mleko nieco przestygnie, choć wciąż jeszcze będzie ciepłe, wkruszyć do niego drożdże. Dodać cukier i całość dokładnie rozmieszać. Przykryć naczynie materiałową ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 15 minut, aby rozczyn zaczął pracować.
Wyrośnięte drożdże oraz płynne masło przelać do miski z mąką. Całość wstępnie wymieszać za pomocą widelca, po czym przełożyć masę na stolnicę. Porządnie wyrobić ciasto rękoma, w razie potrzeby dodając do niego jeszcze kilka łyżek wody. Zwartą, elastyczną masę przełożyć do oprószonej mąką miski i przykryć ściereczką. Odstawić do podwojenia swojej objętości na około 1,5 godziny w ciepłym miejscu.
Następnie jeszcze raz krótko wyrobić ciasto i podzielić je na 8 w miarę równych części. Z każdej z nich uformować podłużną bułeczkę, którą następnie ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i naciąć od góry równolegle pod skosem w trzech miejscach. Odstawić do napuszenia na około pół godziny.
Po upływie tego czasu rozgrzać piekarnik do 200°C z opcją grzania góra-dół, po czym włożyć do niego blachę z bułeczkami. Piec przez około 20 minut, a następnie przełożyć gotowe pieczywo na kratkę w celu jego wystudzenia.
Przechowywać w szczelnym pojemniku lub owinięte w ściereczkę.

14 komentarzy:

  1. Niesamowite! Uwielbiam takie smaki ;) Bardzo chętnie będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  2. nowy blog, jakiś nowy początek :) i to jak smaczny i przyjemny! uwielbiam cynamon i domowe wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie bułeczki to musiała być bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z takimi bułeczkami - zacząć dzień i skończyć... poezja. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne bułeczki!: )
    Wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kinguś daj jedną co? Do kawuni! W zamian kawę zrobie,pozmywam,nutellą się podzielę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie Kinguś! Jak nie będziesz tak na mnie mówić, to może coś tam do ciebie z nich trafi :D

      Usuń
  7. ale fajne te nacięcia. hehe bułeczki wyglądają jak takie mini modele z modeliny - takie ładne!

    OdpowiedzUsuń
  8. o, a czemu to taka zmiana bloga? :) na pewno będę odwiedzać Cię i tutaj, fajnie gotujesz, ale widać, że również fajnie piszesz :)
    bułeczki wyglądają pięknie i myślę, że są nieziemsko smaczne. chciałabym kiedyś spróbować jakiegoś Twojego wypieku, bo są idealne. serio! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewna zmiana w umieszczanej treści, to postanowiłam, że tak będzie lepiej :)
      A mi się zawsze miło oczyta twoje komentarze ;)

      Usuń
  9. bardzo ładnie wyglądają i pewnie dobrze smakują .
    Zapraszam do mnie w odwiedziny :)) Pozdrawiam wiosennie !

    znajdziesz u mnie różnorodne rękodzieło , możesz także coś sobie zamówić, albo sama zaprojektować coś co byś chciała - a ja to wykonam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne, jestem pod wrażeniem :-)

    OdpowiedzUsuń