Wilgotne babeczki o smaku kokosa

Swoim komentarzem Karolina przypomniała mi o moich, aktualnie dosyć już odległych, eksperymentach z wypiekami na bazie fasoli. Pierwsze podejście do tego typu ciasta nie było co prawda zbyt udane i całą keksówkę wilgotnego ciasta o intensywnie kakowym smaku musiałam zjeść sama. Nie wywołało to jednak u mnie zniechęcenia i dalej podejmowałam kolejne próby na tym polu. Za drugim razem było już lepiej, choć wciąż nie był to jeszcze efekt, którego oczekiwałam. Również następna próba wykazała polepszenie i zakończyła się co prawda wydaniem pozytywnego werdyktu przez Karolinę, lecz fasolowy posmak wciąż pozostawał wyczuwalny w wypieku.
I nie wiem czy tym razem wpłynęła na to także większa odległość czasu od innych tego typu eksperymentów, czy też tylko ulepszona receptura, ale w końcu dodatek tego składnika nie jest tu już tak oczywisty.


Choć konsystencja tych babeczek odbiega od tradycyjnej struktury pszenno-maślanych wypieków, nie wskazuje to wcale od razu na obecność w masie fasoli. Gotowe ciasto jest wilgotne, a przy tym jednak zaskakująco lekkie. Dzięki temu też nie ma problemów z wyciąganiem babeczek z papilotek i nawet dodatek tłuszczu kokosowego okazał się zbędny. Sam smak fasoli jest natomiast doskonale stłumiony poprzez dodatek wiórek kokosowych. To one w połączeniu z delikatną słodyczą syropu stanowią tutaj główny akcent smakowy.



Kokosowe babeczki na bazie fasoli

/6 sztuk/

240 g białej fasoli z puszki
2 jajka
4 łyżki stropu klonowego
4 łyżki wiórek kokosowych
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli

Fasolę wyłożyć na sitko i opłukać pod bieżącą wodą. Odstawić na chwilę do odsączenia, po czym przełożyć ją do misy blendera. Dodać pozostałe składniki i całość zblenderować na gładką masę.
Przelać ciasto do foremek na muffiny i włożyć je do nagrzanego do 180°C piekarnika z opcją termoobiegu. Piec przez około 20 minut, a następnie wystudzić gotowe babeczki na kratce.

12 komentarzy:

  1. Fajny przepis! *.*
    Takie zdrowe pyszności. : - )

    OdpowiedzUsuń
  2. fasoli w tych wypiekach w ogóle nie czuć, a poza tym pełne zdrowia są i o fantastycznym smaku! :) świetnie wyszły i na pewno kiedyś sama zrobię, bo kokos uwielbiam a fasolowym wypiekiem nigdy nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym w końcu spróbować słodkiego wypieku z fasoli! potwornie się obawiam tego smaku, no ale trzeba chociaż raz spróbować! :) szkoda, że nie pokazałaś na zdjęciach babeczek w przekroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie najlepiej po prostu zrób taką niewielką porcję, żeby się przekonać jak smakują i przy okazji zobaczysz też ich przekrój :D

      Usuń
  4. Och, ja pamiętam mój pierwszy fasolowy (kakaowy) wypiek...Wylądował w koszu, no cóż... Jednak potem zaczęłam tworzyć własne przepisy i zakochałam się w tym rodzaju wypieków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt faktem, gdybym nie natknęła się na dziwne, miękkie coś i nie zapytała "Kinga, co właśnie zjadłam" to nie wiedziałabym, że to fasola. ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyglądają, takie z chęcią bym zjadła, wole od zwykłych pszennych ulepkow :p

    OdpowiedzUsuń
  7. jadłam wypiek z fasoli i powiem tak: czułam inny posmak niz tradycyjnego, wręcz pokusiłabym się o stwierdzenie, że fasolowaty, ale nie wiem.. :)
    Są ciut inne, nie przyznam racji, że nie widać różnicy, ale są i smaczne! :)
    A w formie muffinów-idealne!

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię wypieki na bazie fasoli - na razie nie są takie wyględne jak Twoje, ale pracuję nad tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł na babeczki. Lubie jak nie są suche. Twoje wyglądają idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie wyglądają!
    jak z kokosem to ja porywam :)

    OdpowiedzUsuń